polski angielski niemiecki
Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r. Imieniny: Franciszka, Kazimiery, Ruty
Pierwszy Między Równymi. Starosta przysuski Marian Niemirski Najlepszym Starostą Roku 2009.

W dniu 14.11.2009 r w Warszawie odbyła się uroczysta Gala na, której Starosta Przysuski Marian Niemirski zdobył tytuł „Najlepszy Starosta Roku 2009r”

Organizatorem konkursu było Mazowieckie Zrzeszenie Handlu, Przemysłu i Usług, Związek Pracodawców Warszawy i Mazowsza oraz Europa 2000 Consulting Sp. z o.o. Patronat nad konkursem sprawował Marszałek Województwa Mazowieckiego oraz Minister Infrastruktury.

Warto nadmienić, iż w zeszłym roku Powiat Przysuski zdobył III miejsce w kategorii „Powiat Roku 2008„

Prezentujemy wywiad jakiego udzieli Starosta Marian Niemirski dla „ Echa Dnia”

- Echo Dnia: Panie Starosto Przyznanie Panu tytułu „Najlepszego Starosty Roku 2009”, to wielki Pański sukces. Jak zostaje się starostą roku, będąc szefem małego i biednego powiatu?
- Marian Niemirski: Przede wszystkim ten sukces to nie tylko mój splendor, ale wszystkich ludzi skupionych wokół rządzącej powiatem koalicji Samorządowo – Ludowej, a przede wszystkim mojego zastępcy, Członków Zarządu Powiatu, wszystkich radnych tworzących większość podejmującą dobre dla rozwoju powiatu decyzje. Szczególne podziękowania należą się pracownikom starostwa, bo to ich codzienna praca jest tym co bezpośrednio dociera do mieszkańców w postaci opracowanych i wdrożonych projektów, wydanych decyzji. Ponadto do osób, którym należy dedykować ten sukces należy zaliczyć wszystkie osoby wspierające, ponieważ to dzięki ich zaangażowaniu i opiniom powstaje program działań środowiska Samorządowo – Ludowego, którego mam honor być założycielem i liderem. Ja sam jestem w tym wszystkim drugorzędny i osobiście nie przyznaję sobie jakiś wielkich zasług. Choć nie ukrywam, że jestem dumny z faktu, iż praca moja i moich współpracowników spotkała się z tak wysoką oceną organizatorów konkursu, a moja skromna osoba została tak znacząco wyróżniona. Co do drugiej części pytania – to nie ma żadnego znaczenia jakich przymiotników użyjemy do określenia naszego powiatu. Dla jednych będzie mały – dla innych wielki, bo własny. Dla jednych będzie biedny, ponieważ teraz rzeczywiście niewiele oferuje, a dla innych, w tym oczywiście i dla mnie, będzie bogaty potencjałem i drzemiącymi w ludziach możliwościami. Dla mnie powiat przysuski może być wielki i bogaty. I takim pragnę go kiedyś zobaczyć. Taki jest też cel mojej i mojego środowiska pracy.

- ED: Jest Pan bardzo skromnym człowiekiem Panie Starosto.
- MN: To nie skromność, a elementarna uczciwość. Sam niczego nie byłbym przecież w stanie zrobić. Dlatego zawsze dziękuję tym, którym się takowe podziękowania należą. Tworzymy grupę samorządowców, która wspólnie z PSL – em wzięła odpowiedzialność za powiat przysuski. Razem odnosimy sukcesy i wtedy razem się cieszymy, ale tez razem przyjmujemy porażki i wtedy poczucie przegranej tez jest wspólne. Dlatego uważam, że zawsze warto dziękować.

- ED: Zapytam inaczej. Panie Starosto, za co konkretnie zostaje się Najlepszym Starostą Roku 2009?
- MN: Myślę, że w dużej mierze za to, że mimo ogromnej ilości pracy do wykonania i spraw do ogarnięcia, na co dzień pozostaje się normalnym i myślącym człowiekiem. Za bycie słownym i konsekwentnym w pracy, za pozostawanie wiernym swoim przekonaniom, za konsekwencje i czasami upór w sprawach słusznych (choć nie uważam uporu za coś szczególnie pozytywnego). Może również w części za otwartość na wszystkie głosy i środowiska lokalnej społeczności nawet wtedy, gdy są one mnie osobiście odległe. To dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Stając się osobą publiczną wziąłem na swoje barki odpowiedzialność za sprawy publiczne, w tym również za te, które nie były mi jakoś szczególnie bliskie, lub z którymi nie byłem do tej pory mocno związany. Taki mam charakter, ze kiedy zaczynam musze dzieła dokończyć, inaczej w moim pojęciu traciłbym coś co jest według mnie kwintesencją męskości – czyli konsekwencję w działaniu. To nie jest nic, czego nie mieliby inni działacze samorządowi, wójtowie, burmistrzowie, czy starostwie.

- ED: Wymienia Pan czynniki charakterologiczne i cechy osobowe przypisując je innym działaczom samorządowym. Ale proszę się zastanowić, co tak szczególnego jest efektem Pańskiej pracy w stosunku do innych, że nagroda trafiła do Pana, a nie do innych?
- MN: Powtarzam jeszcze raz. Nie widzę w swojej pracy niczego szczególnego. Prawdą jest, że przez 7 lat mojej służby samorządowej parę rzeczy udało zrealizować. Najważniejsze z nich przebudowa systemu oświaty zakończona wzrostem zadań oświatowych do realizacji i wzrostem zatrudnienia, oraz rosnącą stabilizacją systemu jako całości. Dzięki podjętym działaniom wzrosła liczba osób zatrudnionych w oświacie. Udało mi się doprowadzić do powstania w Przysusze pełnowymiarowej hali sportowej, i to był wielki sukces całego naszego środowiska samorządowo – ludowego, doprowadziłem po miesiącach sporów i dyskusji politycznych do uregulowania sytuacji szpitala powiatowego, który pomimo wielu trudności i problemów funkcjonuje obecnie bez większych problemów i zagrożeń, a nawet się rozwija. Kolejne inwestycje już za moment. Udało mi się doprowadzić do odnowienia wszystkich budynków i pomieszczeń zajmowanych przez instytucje powiatowe i para powiatowe służące mieszkańcom powiatu przysuskiego, biura szkoły, komenda policji, strażnica zawodowej straży pożarnej korzystnie wyróżniają się pomiędzy zaniedbaną w większości od wielu lat substancją materialną Przysuchy i okolic. Ale najbardziej się cieszę z faktu, że dbając o drogi i budynki nie straciłem z oczu człowieka i jego problemów. Nie ukrywam, że z wielkim trudem, w czasie kryzysu globalnego, który znaczniej mocniej wpływa na naszą gospodarkę, niż chcą to przyznać niektórzy politycy, jest wdrażany program wzrostu zatrudnienia w jednostkach prowadzonych przez powiat przysuski. Według wstępnych założeń oświata powiatowa powinna w ciągu dwóch lat przyjąć do pracy na stałe umowy ponad 120 nowych pracowników. To największy mój powód do dumy i daje mi to świadomość robienia czegoś naprawdę wartościowego. W uwarunkowaniach powiatu przysuskiego oznacza to zapewnienie dochodów ponad 120 rodzinom. To jest rzeczywiście coś.

- ED: Przecież wszyscy zwalniają, a oświata w całej Polsce chwieje się z powodu niżu demograficznego, a Pan zatrudnia – jak?
- MN: Uwielbiam iść w takich sytuacjach pod prąd, przeciwnie do tzw globalnej tendencji. Rozwiązanie problemu jest proste: w sytuacji, kiedy zaczyna brakować klientów na rynku lokalnym należy poszukać ich na zewnątrz. I my to w powiecie przysuskim robimy. Przygotowujemy usługę dla klientów z całej Polski, nie bacząc na niedostatki lokalnego rynku oświatowego. Za tym idą określone działania dostosowawcze, remontowe, szkoleniowe, ale to już jest wtórna sprawa. Nie zastanawiam się natomiast dlaczego inni tego nie robią, co jest w moich oczach jedynym ratunkiem dla środowiska oświatowego. Może czasem wygodniej jest po prostu rozkładać ręce, przeprosić i nie robić nic. Za to ludzie rzadko mają pretensje. Ale to nie ja i nie mój sposób funkcjonowania w życiu publicznym.

- ED: Jest Pan znany z ponadprzeciętnej skuteczności w zdobywaniu finansowania dla powiatu przysuskiego.
- MN: Nie mnie to oceniać, są na pewno jeszcze skuteczniejsi ode mnie. Od początku kadencji do chwili obecnej powiat przysuski pozyskał już ponad 20 mln zł dodatkowych środków na swój rozwój i mam nadzieję, że zaczyna być widać te środki w postaci nowych inwestycji realizowanych przez powiat. Nie liczę już projektów tzw. miękkich, które powiat i jednostki powiatowe realizowały i realizują. Ostatnie rozstrzygnięcia pozwolą powiatowi zaproponować bezpłatne kursy na prawo jazdy dla nie mniej niż 100 uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz obóz sportowy dla kolejnej grupy młodzieży uprawiającej sport w powiecie. Ale to tylko cząsteczka realizowanych zamierzeń. Największe ciągle przed nami. Powiat złożył w tym roku trzy wielkie projekty: budowa krytej pływalni za 24 mln zł., budowa bezpłatnego i bezprzewodowego dostępu do internetu z wyposażeniem najbiedniejszych rodzin w komputery wraz z zapewnieniem stosownych szkoleń za 19 milionów zł oraz rewitalizacja budynków warsztatów szkolnych przy Zespole Szkół Nr 2 w Przysusze. To jest nasza duma i najbliższa przyszłość. Przy tych projektach nieważne jest, czy byłem skuteczny, decydujące dla dalszego rozwoju powiatu jest to, czy będę dalej umiał być skutecznym. I o to szczerze mówiąc się modlę. To co poza nami jest oczywiście ważne, ale zawsze najważniejsze jest to, co ciągle przed nami.

- ED: Czy jest coś, co nie udało się Najlepszemu Staroście w minionym roku?
- MN: Niestety jest coś takiego. Mimo ewidentnych i zauważalnych sukcesów i dobrze realizowanego programu wyborczego oraz pozytywnego odbioru społecznego prowadzonych działań, brakuje 8 gminy w koalicji. Zamiast dialogu mamy do czynienia z nieustającą agresją, krytyką wszystkiego, zawsze i o każdej porze, bez względu na to, czego nasz projekt dotyczy. W opinii opozycji wszystko jest źle, ale najgorsze jest to, że to nie oni są akurat u władzy. Ale oni już byli i niestety nie popisali się. Zmarnowali swój czas. My teraz nadrabiamy tamte lata i ciągle zapraszamy ich do współpracy, ponieważ mnie interesują realne zmiany i poprawa warunków życia w powiecie, a nie to, kto ma rację, ponieważ o tym decydują wyłącznie wyborcy i to oni w demokracji podejmują w czasie wyborów najważniejsze decyzje.

- ED: Czego Panu życzyć Panie Starosto w nadchodzącym , czwartym roku kadencji?
- MN: Myślę, że w kategoriach osobistych najbardziej potrzebne będzie zdrowie, a kategoriach zawodowych pragnąłby rozpocząć realizację wszystkich projektów złożonych przez powiat do funduszy europejskich, czyli budowę krytej pływalni, rewitalizację warsztatów i budowę sieci bezprzewodowego dostępu do internetu. Życzyłbym sobie również, aby dzięki naszej wspólnej pracy, już wkrótce, powiat przysuski stał się jednym z najlepszych miejsc do życia w Polsce. To marzenie moje i całego środowiska samorządowo – ludowego.

- ED: dziękuję za rozmowę
- MN Bardzo proszę.

Galeria

Valid XHTML 1.1 Walidacja WCAG2-AA Walidacja WCAG2-AA